niedziela, 1 września 2013

Loos Blues :*

Blues niepotrzebnych powrotów..


Dopala się świeca maleńki płomień drży,
Powoli zza pieca wychodzą szare sny,
Zacięła się płyta adapter się miedzi,
Stukają w podłogę zmęczeni sąsiedzi,
Wiec idź już nie wracaj i nie przeszkadzaj mi,

Nie było cię długo, przestałam liczyć dni,
Wolałeś te druga kwiaciarkę z vis a vis,
Zapomniał korytarz jak brzmią twoje kroki,
Nie poznał cię nawet twój fotel głęboki,
Wiec po co tu siedzisz i dziwisz nocne ćmy,

Posłuchaj latarnie wołają cię zza mgły,
No nie patrz tak na mnie wiesz przecież gdzie są drzwi,
Potrafię bez ciebie oddychać i śpiewać,
Choć coraz bezbarwniej jest ptakom na drzewach,
A tamte dwie krople to wcale nie są łzy.

 
 
***
Cath

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz